1/02/2018

MY 7 FAVE NAIL POLISHES OF 2017!


OPI, STARRY-EYED FOR DEAR DANIEL / SUPER CUTE IN PINK / LOOT AT MY BOW! / LUCKY LUCKY LAVENDER / BAREFOOT IN BARCELONA /
VENUS DI VIOLET / KITTY WHITE / CAJUN SHRIMP / SALLY HANSEN, THERAPEWTER / MODELS OWN, CHROME ROSE


Tak jak obiecałam, dodaję listę moich siedmiu ulubionych mani z 2017 roku + bonus - OPI, KITTY WHITE na dłoniach razem ze złotym piaskiem Pierre Rene nº 08, którym żegnałam stary rok i powitałam 2018 :) Czerwień OPI, CAJUN SHRIMP jedna z moich ulubionych i najjaśniejsza w kolekcji. OPI, BAREFOOT IN BARCELONA, czyli przepiękny beżowo-różowo-brązowy neutral, mój #1 na stopach! Oczywiście lubię również inne kolory, np. biel, intensywną czerwień, burgund czy czerń. Pewnego dnia natknęłam się na chromowe (btw, 100% chrom tylko z odpowiednim pyłkiem na żelowej bazie) lakiery MODELS OWN, o których marzyłam już od dawna ale cena za wysyłkę z UK +/- 100zł za każdym razem skutecznie mnie odstraszała... Niestety na polskich stronach nigdzie ich w tym czasie nie było. Na szczęście w TK MAXX na jednej z półek zauważyłam TO opakowanie i od razu za nie chwyciłam, a gdy okazało się, że ten wyglądający na złoty to CHROME ROSE (identyczny jak kolor iphone), moja radość była jeszcze większa, haha. Moim innym must have od x czasu był OPI, VENUS DI VIOLET, jasna beżowa baza z mocno widocznym różowo-fioletowym shimmerem - cudo! Inny niż wszystkie lakiery jakie do tej pory spotkałam. Dostępny jedynie na ebayu i dobra wiadomość dla zainteresowanych - jeszcze go tam znajdziecie za jakichś 5 dyszek już z wysyłką z USA! Nie mogło zabraknąć tu mojego ślubnego mani (planowałam zrobić zupełnie inny, też ze złotem), który wykonałam kilka dni wcześniej i ostatecznie go zostawiłam, na szczęście nie było żadnych odprysków, etc. Bardzo podoba mi się połączenie złota i oliwki, o dziwo ten odcień zieleni pasował do mojej czerwonej (pomarańczowa czerwień) sukienki :D - SALLY HANSEN, THERAPEWTER + INGLOT 223 + BARRY M AQUARIUM COLLECTION, TREASURE CHEST, ma w sobie dodatkowo złote drobinki *miłość*. OPI, LUCKY LUCKY LAVENDER to najpiękniejszy różowo-fioletowy lakier jaki widziałam! Bardziej różowy niż fioletowy a w prawie identycznym odcieniu mam ściany w sypialni (farba nazywa się Różowy Kwarc z Magnatu) :D Niedawno zdobyłam ostatnie sztuki OPI z kolekcji HELLO KITTY - SUPER CUTE IN PINK, LOOK AT MY BOW oraz STARRY-EYED FOR DEAR DANIEL i od razu zrobiłam z nimi cukierkowy mani, zdecydowanie najbardziej lubię go z całej reszty. Swatch wszystkich lakierów na paznokciach tutaj.

12/30/2017

MY TOO FACED EYE SHADOW PALETTES!


W końcu udało mi się złapać dobre światło, ale pod koniec robienia zdjęć słońce już uciekało, więc na razie mam tylko te palet TOO FACED. Następne będą Urban Decay, potem Makeup Revolution i na koniec The Balm. Mam nadzieję, że ładna pogoda się utrzyma i zrobię też zdjęcia chociaż jednej stylizacji... Musicie wybaczyć mi jedną brudną paletę, po fakcie przypomniałam sobie o wyczyszczeniu, a nie chciało mi się powtarzać zdjęć i ścigałam się ze słońcem, pozostałe są już ok :P Nie dodaję zdjęć samych makijaży, ponieważ na post każdej palety czekalibyście bardzo długo (z tyloma kolorami jest tyle możliwości!) + nie bardzo potrafię sama robić aparatem zoom na oko... Swatche są jakie są, musiałam robić je telefonem, bo jedną ręką ciężko trzymać aparat, w dodatku nie chciał złapać ostrości, ehh. Dobra, zaczynamy! Powyżej jedna z moich ulubionych palet - TOO FACED, SWEET PEACH, która pachnie (i smakuje, haha) brzoskwiniami, ahh! Znajduje się w niej 18 apetycznych kolorów, mój #1 to JUST PEACHY i CANDIED PEACH, to właśnie ich najczęściej używam razem z WHITE PEACH/PEACHES 'N CREAM (kącik wewnętrzny, pod łukiem brwiowym), GEORGIA (załamanie), NECTAR (kącik zamiennie z White Peach). Lubię również nałożyć na całą ruchomą powiekę + dolną któryś z tych brzoskwiniowych odcieni. Jeśli robię trochę mocniejszy makijaż, to dodaję PEACH PIT lub/i DELECTABLE w górnym zewnętrznym kąciku lub jeden z nich jako kreskę przy górnej linii rzęs. TALK DERBY TO ME ma słabą pigmentację (i niebiesko-różowe drobiny), trudno go nakładać i jeżeli już to robię, to właśnie kreskę. Inny rodzaj, który bardzo lubię to połączenie brzoskwini i fioletu. Zieleń, fiolet + brąz lub zwyklejszy makijaż zieleń + brąz też fajnie wygląda :) COBBLER i CARAMELIZED używam czasem dodatkowo z  GEORGIĄ. LUCIOUS wygląda dobrze samodzielnie na ruchomej części lub rozświetlająco w kąciku. Paleta ma dużo kolorów ale trochę denerwuje mnie, że nie ma odcienia ciemniejszego od Georgii, aby połączyć je razem w załamaniu, więc muszę używać np. matu z innej palety (TF lub UD). Oczywiście to nie problem dla mnie i dla dziewczyn, które mają szerszą paletę kolorów. Według mnie jest dobra jako uzupełnienie posiadanej już kolekcji a nie jako samodzielna paleta, bo reszta kolorów jest specyficzna a nie neutralna. Cena 205zł/17,1g. Swatch tutaj.



TOO FACED, NATURAL MATTE - używam zamiennie z Urban Decay, Naked Ultimate Basics. W moich niektórych paletach są pojedyncze matowe cienie, ale nie chce mi się ich szukać, gdy wiem, że będę używać tylko lub głownie matów. Dlatego zainwestowałam w te dwie palety i jestem z nich baaardzo zadowolona. Uzupełniają się nawzajem, ale jeżeli macie ochotę tylko na jedną z nich, polecam UD ze względu na bogatszą kolorystkę i większą ilość cieni (12), TF ma same beże i brązy (9). Co do ceny, UD niestety aż 245zł/14,4g a TF 169zł/11,4g (opakowanie jest mniejsze i bardziej poręczne). Polecam polować na promocje w Sephorze! NATURAL MATTE podzielona jest na 3 sekcje - Day, Classic i Fashion. Każda ma 3 różne cienie (od najjaśniejszego do najciemniejszego). Moje ulubione połączenie to HEAVEN (łuk, kącik wewnętrzny) + CASHMERE BUNNY/STRAPLESS (załamanie) + SEXSPRESSO/RISQUE (załamanie i/lub kącik górny zewnętrzny) - łączę je różnie, niekoniecznie według sekcji. Drugie połączenie to te same cienie ale z LACE TEDDY/NUDIE na całej ruchomej powiece. Jak z pewnością zauważyliście, nie lubię nakładać tylko jednego cienia w załamaniu, lubię gdy ma głębię. Sekcję #3, czyli Fashion używam rzadko ze względu na "pomarańczowe" odcienie. Nie wiem czy wolę matowe cienie czy te z drobinkami. Używam ich osobno lub razem, w każdej kombinacji wyglądają super. Tak samo jak cieni z różnych palet, jednak najczęściej trzymam się jednej, o ile jej różnorodność mi na to pozwala. Swatch tutaj.



TOO FACED, CHOCOLATE BON BONS - sięgam po nią rzadko ale jest tak słodka, że musiałam ją mieć x) Gdy mam ochotę na róże, najczęściej tworzę coś z NAKED3, jednak COTTON CANDY z Bon Bons ma super pigmentację plus piękny odcień i łączę go wówczas z cieniami z trójki. Uwielbiam całe różowe oko lub róż z fioletem i brązem (na insta pokazywałam Wam kiedyś mój makijaż "śliwka w czekoladzie posypana płatkami róży" właśnie z tymi cieniami, haha), użyłam COTTON CANDY + BLACK CURRANT i nie pamiętam które brązy z Bon Bons. Beże i brązy jak to w każdej palecie... Prawdę mówiąc spokojnie możecie się bez z niej obejść. Chyba, że je kolekcjonujecie lub chcecie kupić pierwszą paletę (raczej mogę zaliczyć ją do tych samodzielnych, bo ma i podstawowe kolory i aż 5 dodatkowych /róże liczę jako 1). 16 kolorów, cena 205zł/17,7g. Swatch tutaj.



TOO FACED, SEMI-SWEET CHOCOLATE BAR - samodzielna paleta, różnorodność jednak mała - oprócz podstawy, czyli beżów (rozświetlenie) i brązów (cała reszta) mamy dziwnego niebieskiego rodzynka BLUEBERRY SWIRL, którego jeszcze nie wypróbowałam, ponieważ boję się z nim eksperymentować. Jak w każdej czekoladce TF mamy 16 cieni za 205zł/17,7g. Bez niej również mogłabym się obejść, ale tę akurat "musiałam" mieć przede wszystkim przez opakowanie. Wcześniejszą wersję, czyli Chocolate Bar mam w postaci Makeup Revolution, I Heart Chocolate, o niej wkrótce. Zastanawiałam się nad zakupem ich wersji Semi-Sweet, ale opakowanie i zapach TF o wiele bardziej mi odpowiada (MR nie jest w ogóle miły dla mojego nosa). Uwaga na PINK SUGAR, to praktycznie sam brokat i najlepiej nakładać go na mokro lub na bazę pod brokatowe cienie. Najczęściej używam właśnie jego + brązowych lub brązowych + karmelowych odcieni np. z PEANUT BUTTER. Swatch tutaj.

Wszystkie cienie osypują się mniej lub bardziej (najbardziej róże, brzoskwinie, ciemne i wszystkie z drobinami), w matowej osyp jest minimalny, dlatego najpierw maluję oczy, usuwam osyp płatkiem nasączonym płynem micelarnym i kończę resztę twarzy. Na bazie Urban Decay, Eyeshadow Primer Potion Original wytrzymują "cały dzień", u mnie to jakieś 12 godz? Oczywiście na bazie są też intensywniejsze. Więcej palet nie kupuję, ostatnią wzięłam 2 tyg temu - MR Chocolate Rose Gold, bo jest inna niż reszta -> np. foliowe cienie. Widzę, że wyszła biała czekolada z Too Faced, ale tym razem się nie skuszę, wydaje mi się, że już mam takie cienie albo bardzo zbliżone ;) O ile nie zależy Wam na marce lub identycznych kolorach z palet, śmiało bierzcie te z MR, ja różnicy w jakości nie widzę (no może TF blenduje się odrobinę lepiej) a różnica ceny ogromna, bo aż 160zł.

12/03/2017

BEST WINTER NAIL POLISH COLORS


Kalendarzowa zima dopiero/już za 19 dni, jednak ram czasowych zazwyczaj się nie trzymam i zaczyna się dla mnie, gdy spadnie u mnie śnieg (oczywiście nie za wcześnie). Przygotowałam już sobie listę kolorów, które na pewno pojawią się na moich paznokciach. Mam jeszcze 3 jesienne, których nie udało mi się wykorzystać do tej pory... Ale zrobię to wkrótce. Jednym z listy obok pomalowałam wczoraj paznokcie, jest przepiękny - piaskowa biała baza + brokat wyglądający jak iskrzące płatki śniegu! Nie ma go dużo w bazie, dlatego efekt jest subtelny i nie wygląda jak typowy srebrny piaskowy lakier (jeśli ciekawi Was różnica, porównanie wrzucam na instastory). Swatch podlinkowałam pod spodem, jest to OPI, Solitaire z kolekcji The Bond Girls. Resztę będę systematycznie dodawać na instastory. A teraz nazwy 10 lakierów.

OPI, FUNNY BUNNY / OPI, SOLITAIRE / MODELS OWN, SILVER CHROME / OPI, GELATO ON MY MIND / OPI, PUSSY GALORE / OPI, THE BERRY THOUGHT OF YOU / OPI, HOT & SPICY / CHINA GLAZE, POOL PARTY / OPI, COCA-COLA RED / ESSIE, CHOCOLATE CAKES; LADY GODIVA  

Następnym lakierem jaki wypróbuję będzie OPI, Pussy Galore - bardzo lubię jasny róż, ten ma dodatkowo delikatnie fuksjowe mikrodrobiny, przez co nabrał chłodnej barwy. OPI, Funny Bunny jest półtransparentny i kojarzy mi się z króliczym ciałkiem <3 Nałożę więc tylko 2 warstwy, aby zachować ten efekt. Foliowy efekt pokazywałam już w kwietniu kilk, było to różowe złoto również od Models Own. Sreberka użyję na Sylwestra, w tamtym roku miałam zupełnie inny mani i nie był to jeden lakier/brokat. Tym razem będzie bardziej tradycyjnie, aczkolwiek nie nudno dzięki innej teksturze, haha. Wszelkie intensywne kolory chętniej noszę zimą niż latem, wybór padł na neon China Glaze, Pool Party i fuksję OPI, The Berry Thought of You. Premiera jednego z ciemnych brązów z moich propozycji Essie także miała miejsce ponad pół roku temu (swatch znajdziecie na fb), teraz czas na Lady Godivę. Mroźna mięta idącą bardziej w błękit OPI, Gelato on my Mind idealnie pasuje do zimowej aury, nieprawdaż? :D Kultowa czerwień OPI, Coca-Cola Red pojawiła się tylko na snapie jako pedicure ponad rok temu, na dłoniach miałam dużo wcześniej ale nie myślałam wtedy o robieniu swatchy :(

11/30/2017

MY MAKE UP ESSENTIALS - EYES


Zaczynam aktualizację moich makijażowych niezbędników, od ostatniej minęło sporo czasu a część kosmetyków zmieniłam lub używam nowych. Dzisiaj kilka słów o bazie pod cienie oraz podkręcającej maskarze DIOR, DIORSHOW ICONIC 090 NOIR - zanim ją kupiłam, byłam bardzo zadowolona z mojej poprzedniej z Inglota, Perfect Length & Define Mascara nanoszonej silikonową szczoteczką Eveline, Extension Volume 4D. Maskara Diora ma dużo lepszą konsystencję i nie muszę kombinować z alternatywną szczotką, bo ta mi odpowiada, chociaż początkowo przez jej wielkość miałam trudności z pomalowaniem dolnych rzęs... Dodatkowo (byłam w szoku) świetnie podkręca rzęsy, żadna inna maskara tego nie robiła. Ba, nawet zalotka nie potrafiła sobie z nimi poradzić! Mam ją od końca sierpnia, a już jakiś miesiąc temu zauważyłam, że zaczyna wysychać. Oczywiście nadal dobrze się nią maluje, ale gdy była nowiutka i świeża robiło się to o wiele lepiej (i to jej jedyny minus, na razie minimalny, zobaczymy ile jeszcze wytrzyma, Inglotową używałam zawsze przez ponad 6 miesięcy). Ma intensywny czarny kolor, nie podrażnia moich bardzo wrażliwych oczu, nie osypuje się, jest super trwała i łatwo ją zmyć. W ciągu dnia jeśli jest taka potrzeba (np. puder osypał się na rzęsy podczas aplikacji), można bez problemu dołożyć cienką warstwę i nic się nie sklei. Ma silikonową szczoteczkę - takie najbardziej lubię, więc to dla mnie kolejny plus. Dostaniecie w Douglasie/Sephorze za 159zł/10ml. W niedalekiej przyszłości będę chciała wypróbować wodoodporną wersję. Baza pod cienie URBAN DECAY, EYESHADOW PRIMER POTION ORIGINAL - używanie bazy pod cienie robi naprawdę ogromną różnicę, gdy kupiłam swoją pierwszą paletę z The Balm, nie miałam jeszcze bazy, po pierwszej aplikacji od razu widziałam efekt, który obiecywał producent. Mój wybór padł na UD, ponieważ zamawiałam również ich paletę i chciałam, aby baza była z tej samej firmy. Może kiedyś wypróbuję tę z Too Faced, która także ma dużo pozytywnych opinii. Jeżeli chodzi o Too Faced, to na pewno zamówię za jakiś czas nawilżającą bazę pod makijaż, na razie mam Photo Finish ze Smashboxa, ale o niej napiszę później. Wracając do bazy - jest bardzo wydajna, wystarczy już mała ilość i ma takie opakowanie, że bez problemu będzie można je przeciąć lub wycisnąć resztę, która nam zostanie. Nie ukrywam, że zrobiło na mnie duże wrażenie (fiolet + kryształ!), a że jestem wzrokowcem, wybór musiał paść na nią, haha. Ma beżowy odcień, nie za różowy ani za żółty, utrwalam ją sypkim pudrem z Inglota nr 12. Nie podrażnia mnie mimo zapachu. Cienie wytrzymują na niej "cały dzień" (24h nie nosiłam, max z 16 i było super, bez poprawek), a cena to 99zł za 10ml w Sephorze.

11/28/2017

TOP 3 PERFUMES OF THE MOMENT / AUTUMN


Właśnie widzę, że przegapiłam post z moimi top zapachami na wiosnę i lato, cóż! Powyżej najczęściej używane przeze mnie perfumy. Tej jesieni sięgam często również po słodką, różaną YSL, BABYDOLL, jednak postanowiłam nie umieszczać jej razem z pozostałą trójką, aby zachować ustaloną wcześniej ilość i nie wyskakiwać nagle z dziwnie wyglądającą top czwórką. NINA RICCI, LES DELICES DE NINA - m.in. truskawka, karmel, jabłko, nie pokazałam jej jeszcze na blogu, pachnie jak oryginalna wersja Niny ale jest ciut delikatniejsza z dodatkiem truskawek i większej ilości pralin. Uwielbiam słodkie perfumy, a gdy skończę butelkę, zamówię Pretty Ninę lub L'Elixir. Nina + Baby Doll to jedne z moich ulubionych zapachów ever :) LOLITA LEMPICKA, MIDNIGHT COUTURE BLACK EAU DE MINUIT - jeden z bardzo nielicznych mocnych zapachów, które toleruję! Przed sezonem szukałam czegoś odpowiedniego (w Sephorze, Douglasie, zamówiłam także 3 próbki Comme des Garçons - Avignon, Kyoto, Black i tylko ten ostatni był przyjemny, jednak średnio trwały co było dla mnie zaskoczeniem; tak, lubię męskie zapachy nie tylko na facetach! Najbardziej zawiodłam się na Avignon, wcale nie pachnie pięknym kościelnym kadzidłem, które mogłabym wąchać cały dzień, raczej jego okropną migrenogenną podróbą z dużą ilością ohydnego zielska (lol), której nie da się znieść... musiałam od razu zmyć to z ręki, bo chyba bym /delikatnie mówiąc/ zemdlała, dziwię się więc sporej liczbie osób z Fragrantica twierdzącej, że jest inaczej, bo kadzidło jest podobne ale na pewno nie identyczne, w dodatku wątpliwej jakości; Kyoto jest natomiast zbyt "zielony") i skończyło się na Lolicie, której wcześniej się pozbyłam, haha. Niepotrzebnie całkowicie z niej wówczas zrezygnowałam (znudziła mi się), teraz jest idealna! Cudowny ciepły balsamiczno-pudrowy zapach, który nie przyprawia mnie o ból głowy, główną rolę gra lukrecja, benzoina, irys i wanilia. VERSACE, YELLOW DIAMOND - mnie i mojej mamie kojarzy się trochę z Daisy Marca Jacobsa, pachnie cytrusami (cytryna, bergamotka) i kwiatami (mimoza, frezja, lilia wodna), niby na wiosnę/lato a będzie świetny również na obecny sezon oraz nadchodzący! Jutro napiszę o maskarze Dior i bazie pod cienie Urban Decay.

11/26/2017

SPRING IN NOV, AGAIN


ZARA JACKET & JEANS / H&M SCARF / MANGO SUNGLASSES / NIKE AIR FORCE 1 SHOES

11/21/2017

30.10.17


TK MAXX COAT / H&M SCARF / SINSAY TEE / BERSHKA JEANS / EMU STINGER MICRO SHOES