12/03/2017

BEST WINTER NAIL POLISH COLORS


Kalendarzowa zima dopiero/już za 19 dni, jednak ram czasowych zazwyczaj się nie trzymam i zaczyna się dla mnie, gdy spadnie u mnie śnieg (oczywiście nie za wcześnie). Przygotowałam już sobie listę kolorów, które na pewno pojawią się na moich paznokciach. Mam jeszcze 3 jesienne, których nie udało mi się wykorzystać do tej pory... Ale zrobię to wkrótce. Jednym z listy obok pomalowałam wczoraj paznokcie, jest przepiękny - piaskowa biała baza + brokat wyglądający jak iskrzące płatki śniegu! Nie ma go dużo w bazie, dlatego efekt jest subtelny i nie wygląda jak typowy srebrny piaskowy lakier (jeśli ciekawi Was różnica, porównanie wrzucam na instastory). Swatch podlinkowałam pod spodem, jest to OPI, Solitaire z kolekcji The Bond Girls. Resztę będę systematycznie dodawać na instastory. A teraz nazwy 10 lakierów.

OPI, FUNNY BUNNY / OPI, SOLITAIRE / MODELS OWN, SILVER CHROME / OPI, GELATO ON MY MIND / OPI, PUSSY GALORE / OPI, THE BERRY THOUGHT OF YOU / OPI, HOT & SPICY / CHINA GLAZE, POOL PARTY / OPI, COCA-COLA RED / ESSIE, CHOCOLATE CAKES; LADY GODIVA  

Następnym lakierem jaki wypróbuję będzie OPI, Pussy Galore - bardzo lubię jasny róż, ten ma dodatkowo delikatnie fuksjowe mikrodrobiny, przez co nabrał chłodnej barwy. OPI, Funny Bunny jest półtransparentny i kojarzy mi się z króliczym ciałkiem <3 Nałożę więc tylko 2 warstwy, aby zachować ten efekt. Foliowy efekt pokazywałam już w kwietniu kilk, było to różowe złoto również od Models Own. Sreberka użyję na Sylwestra, w tamtym roku miałam zupełnie inny mani i nie był to jeden lakier/brokat. Tym razem będzie bardziej tradycyjnie, aczkolwiek nie nudno dzięki innej teksturze, haha. Wszelkie intensywne kolory chętniej noszę zimą niż latem, wybór padł na neon China Glaze, Pool Party i fuksję OPI, The Berry Thought of You. Premiera jednego z ciemnych brązów z moich propozycji Essie także miała miejsce ponad pół roku temu (swatch znajdziecie na fb), teraz czas na Lady Godivę. Mroźna mięta idącą bardziej w błękit OPI, Gelato on my Mind idealnie pasuje do zimowej aury, nieprawdaż? :D Kultowa czerwień OPI, Coca-Cola Red pojawiła się tylko na snapie jako pedicure ponad rok temu, na dłoniach miałam dużo wcześniej ale nie myślałam wtedy o robieniu swatchy :(

11/30/2017

MY MAKE UP ESSENTIALS - EYES


Zaczynam aktualizację moich makijażowych niezbędników, od ostatniej minęło sporo czasu a część kosmetyków zmieniłam lub używam nowych. Dzisiaj kilka słów o bazie pod cienie oraz podkręcającej maskarze DIOR, DIORSHOW ICONIC 090 NOIR - zanim ją kupiłam, byłam bardzo zadowolona z mojej poprzedniej z Inglota, Perfect Length & Define Mascara nanoszonej silikonową szczoteczką Eveline, Extension Volume 4D. Maskara Diora ma dużo lepszą konsystencję i nie muszę kombinować z alternatywną szczotką, bo ta mi odpowiada, chociaż początkowo przez jej wielkość miałam trudności z pomalowaniem dolnych rzęs... Dodatkowo (byłam w szoku) świetnie podkręca rzęsy, żadna inna maskara tego nie robiła. Ba, nawet zalotka nie potrafiła sobie z nimi poradzić! Mam ją od końca sierpnia, a już jakiś miesiąc temu zauważyłam, że zaczyna wysychać. Oczywiście nadal dobrze się nią maluje, ale gdy była nowiutka i świeża robiło się to o wiele lepiej (i to jej jedyny minus, na razie minimalny, zobaczymy ile jeszcze wytrzyma, Inglotową używałam zawsze przez ponad 6 miesięcy). Ma intensywny czarny kolor, nie podrażnia moich bardzo wrażliwych oczu, nie osypuje się, jest super trwała i łatwo ją zmyć. W ciągu dnia jeśli jest taka potrzeba (np. puder osypał się na rzęsy podczas aplikacji), można bez problemu dołożyć cienką warstwę i nic się nie sklei. Ma silikonową szczoteczkę - takie najbardziej lubię, więc to dla mnie kolejny plus. Dostaniecie w Douglasie/Sephorze za 159zł/10ml. W niedalekiej przyszłości będę chciała wypróbować wodoodporną wersję. Baza pod cienie URBAN DECAY, EYESHADOW PRIMER POTION ORIGINAL - używanie bazy pod cienie robi naprawdę ogromną różnicę, gdy kupiłam swoją pierwszą paletę z The Balm, nie miałam jeszcze bazy, po pierwszej aplikacji od razu widziałam efekt, który obiecywał producent. Mój wybór padł na UD, ponieważ zamawiałam również ich paletę i chciałam, aby baza była z tej samej firmy. Może kiedyś wypróbuję tę z Too Faced, która także ma dużo pozytywnych opinii. Jeżeli chodzi o Too Faced, to na pewno zamówię za jakiś czas nawilżającą bazę pod makijaż, na razie mam Photo Finish ze Smashboxa, ale o niej napiszę później. Wracając do bazy - jest bardzo wydajna, wystarczy już mała ilość i ma takie opakowanie, że bez problemu będzie można je przeciąć lub wycisnąć resztę, która nam zostanie. Nie ukrywam, że zrobiło na mnie duże wrażenie (fiolet + kryształ!), a że jestem wzrokowcem, wybór musiał paść na nią, haha. Ma beżowy odcień, nie za różowy ani za żółty, utrwalam ją sypkim pudrem z Inglota nr 12. Nie podrażnia mnie mimo zapachu. Cienie wytrzymują na niej "cały dzień" (24h nie nosiłam, max z 16 i było super, bez poprawek), a cena to 99zł za 10ml w Sephorze.

11/28/2017

TOP 3 PERFUMES OF THE MOMENT / AUTUMN


Właśnie widzę, że przegapiłam post z moimi top zapachami na wiosnę i lato, cóż! Powyżej najczęściej używane przeze mnie perfumy. Tej jesieni sięgam często również po słodką, różaną YSL, BABYDOLL, jednak postanowiłam nie umieszczać jej razem z pozostałą trójką, aby zachować ustaloną wcześniej ilość i nie wyskakiwać nagle z dziwnie wyglądającą top czwórką. NINA RICCI, LES DELICES DE NINA - m.in. truskawka, karmel, jabłko, nie pokazałam jej jeszcze na blogu, pachnie jak oryginalna wersja Niny ale jest ciut delikatniejsza z dodatkiem truskawek i większej ilości pralin. Uwielbiam słodkie perfumy, a gdy skończę butelkę, zamówię Pretty Ninę lub L'Elixir. Nina + Baby Doll to jedne z moich ulubionych zapachów ever :) LOLITA LEMPICKA, MIDNIGHT COUTURE BLACK EAU DE MINUIT - jeden z bardzo nielicznych mocnych zapachów, które toleruję! Przed sezonem szukałam czegoś odpowiedniego (w Sephorze, Douglasie, zamówiłam także 3 próbki Comme des Garçons - Avignon, Kyoto, Black i tylko ten ostatni był przyjemny, jednak średnio trwały co było dla mnie zaskoczeniem; tak, lubię męskie zapachy nie tylko na facetach! Najbardziej zawiodłam się na Avignon, wcale nie pachnie pięknym kościelnym kadzidłem, które mogłabym wąchać cały dzień, raczej jego okropną migrenogenną podróbą z dużą ilością ohydnego zielska (lol), której nie da się znieść... musiałam od razu zmyć to z ręki, bo chyba bym /delikatnie mówiąc/ zemdlała, dziwię się więc sporej liczbie osób z Fragrantica twierdzącej, że jest inaczej, bo kadzidło jest podobne ale na pewno nie identyczne, w dodatku wątpliwej jakości; Kyoto jest natomiast zbyt "zielony") i skończyło się na Lolicie, której wcześniej się pozbyłam, haha. Niepotrzebnie całkowicie z niej wówczas zrezygnowałam (znudziła mi się), teraz jest idealna! Cudowny ciepły balsamiczno-pudrowy zapach, który nie przyprawia mnie o ból głowy, główną rolę gra lukrecja, benzoina, irys i wanilia. VERSACE, YELLOW DIAMOND - mnie i mojej mamie kojarzy się trochę z Daisy Marca Jacobsa, pachnie cytrusami (cytryna, bergamotka) i kwiatami (mimoza, frezja, lilia wodna), niby na wiosnę/lato a będzie świetny również na obecny sezon oraz nadchodzący! Jutro napiszę o maskarze Dior i bazie pod cienie Urban Decay.

11/26/2017

SPRING IN NOV, AGAIN


ZARA JACKET & JEANS / H&M SCARF / MANGO SUNGLASSES / NIKE AIR FORCE 1 SHOES

11/21/2017

30.10.17


TK MAXX COAT / H&M SCARF / SINSAY TEE / BERSHKA JEANS / EMU STINGER MICRO SHOES

11/20/2017

EARLY NOVEMBER


MANGO COAT & SUNGLASSES / H&M SCARF / CROPP TEE / BERSHKA JEANS / ADIDAS ORIGINALS FLASHBACK SHOES

11/19/2017

FAVE TV SERIES PT. II


THE PUNISHER / STAR WARS: THE CLONE WARS / DAREDEVIL / GAME OF THRONES / AHS CULT /
TABOO / NARCOS / MR. ROBOT / THE DEFENDERS


Trochę mnie tu nie było! Dzisiaj dodaję aktualizację do listy moich ulubionych seriali, tutaj macie pierwszą część - klik. Uwielbiam Jona Bernthala (tak jak Charlie Coxa jako Daredevila i Toma Hardyego w każdej roli - czekam z niecierpliwością na filmy Venom oraz Cicero), polecam Wam również mini serial Mob City, w którym gra główną rolę: lata 40 + Jon = total love, haha! Nie wyobrażam sobie innego aktora jako Franka Castle... GOT zaczęłam oglądać dopiero niedawno, bo wcześniej jakoś nie miałam ochoty na ten serial (lol), a gdy zobaczyłam pierwszy odcinek, oczywiście od razu przypadł mi do gustu, baaardzo lubię taką tematykę. AHS Cult to po Asylum i Freak Show mój ulubiony sezon! Evan Peters jest genialny jako Kai Anderson, zresztą w każdej roli jest świetny (najbardziej lubię go w Kulcie i Hotelu). Nie zaczęłam jeszcze drugiego sezonu Narcosa, bez Pabla to nie będzie to samo :( Pierwszy sezon Mr. Robota był moim ulubionym, drugi oglądało mi się gorzej, a trzeci zaczynam jutro. Nie wklejałam drugiego sezonu Stranger Things, bo o pierwszym wspomniałam już we wcześniejszym poście - podobał mi się tak samo bardzo jak poprzedni, to samo z czwartym HTGAWM. Na dniach idę do kina na Justice League (btw Injustice 2 to jedna z moich ulubionych gier a Wonder Woman jedna z ulubionych postaci; o grach  także napiszę). Super, że zmienili wygląd Aquamana, szkoda tylko, że nie w grze + oby dodali kiedyś Merę! Na jego film również nie mogę się doczekać (Jason Momoa i Amber Heard <3). Stylizacje pojawią się w najbliższym czasie, są chyba jeszcze z października, niestety teraz coraz trudniej o pogodę bez deszczu i dobre światło. Z postów beauty będą obiecane o paletach i maskarze Dior Show Iconic. Na instastory pokazywałam w tamtym tygodniu mój nowy ołówek do ust Inglot nr 14 - jest całkowicie neutralny, beżowy, pasuje do każdego makijażu oczu, ja najczęściej używam do ciemniejszego oka, dodam kiedyś swatcha na fb.