3/25/2014

NEW IN - INGLOT ESSENTIALS


Tym razem do Inglota wybrałam się po korektor pod oczy nr 91. Super, że nigdzie nie ma bardzo jasnych odcieni, a "LIGHT" /według wielu firm/ jest dla mnie o WIELE za ciemny... Regularna cena pęsety to 20PLN (jakby nie mogła być tańsza), ale kupując korektor za 31, dostałam ją za 10.

4 comments:

  1. jestem bardzo ciekawa jak korektor - czekam na opinię :)
    ja ostatnio zakupiłam w Inglocie ale zupełnie inny - niekoniecznie pod oczy - jednak tak go stosuję - dobrze kryje cienie, jednak potrzebne są poprawki w ciągu dnia.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Okrągłe opakowanie "Korektor w kremie" kolor 66, jak dobrze pamietam kosztował 24zl. Nie wiem czy to ten co ma wysuszać - generalnie u mnie dobrze się sprawdza ;) tylko trwałość mogłaby być troszkę lepsza.

      Delete
  2. Wypróbowałaś już korektor? Jak się spisuje?

    ReplyDelete
    Replies
    1. z moimi cieniami jest tak - mam bardzo cienką skórę pod oczami, przez co widać wszystkie żyłki, na dodatek jeśli się dobrze nie wyśpię, powieki i tę okolicę mam napuchniętą... przydają się wtedy zimne okłady i żel na opuchnięcia iwostin hydratia (jest też na cienie ale w tym przypadku nie potwierdzę, czy sobie z nimi radzi) + oczywiście korektor w obu sytuacjach. ten z inglota jest świetny ALE jest dla mnie trochę za ciemny i będę używać TYLKO w połączeniu z podkładem kobo (producent podaje informację, że można używać go też jako korektor, ale inglot ma lepsze krycie). czyli nakładam 2 warstwy korektora i 1 warstwę kobo, która jest jaśniejsza, więc nie widać różnicy między twarzą a tą okolicą + uzyskuję stuprocentowe krycie.

      Delete