9/04/2014

SALLY HANSEN - MIRACLE CURE


Szukając ostatnio dodatków do domu, natknęłam się w Castoramie na ciekawy dozownik, który wypełnię balsamem do rąk (oryginalne opakowanie, w którym się obecnie znajduje nie jest zbyt ładne) i postawię na białym biurku, aby był dobrze widoczny i dostępny w każdej chwili - będzie pięknie wyglądać :) Kupiłam również odżywkę do paznokci z Sally Hansen, jednak nie wytrzymam już dłużej w kuracji, ponieważ nie znoszę niepomalowanych paznokci i zabiorę się za nie jutro. Nie zauważyłam ich wzmocnienia (producent zapewnia mocniejsze do 40% w 3 dni). Możliwe, że w moim przypadku jest za wcześnie na taki wynik, chociaż odżywki używam od miesiąca... Na pewno wizualnie jest lepsza od S-Bond Treatment z Inglota, dwie warstwy dają żelowy efekt. Następnym razem wybiorę chyba złotą Nailgrowth Miracle.

6 comments:

  1. Złota z nailgrowth miracle daje efekty, jednak po comajmniej ok. 1,5 miesiąca... Też nie mogłam wytrzymać bez lakieru, więc zrezygnowałam, a pod lakier bazowo się nie nadaję ze względu, że lakier może odchodzić "płatami". :(

    ReplyDelete
    Replies
    1. właśnie coś obiło mi się o uszy, na opakowaniu tej mojej jest napisane, że można stosować pod lakier... w takim razie będę musiała zrezygnować ze złotej, bo przede wszystkim chcę mieć bazę a ta niebieska ma też podobno nawilżać płytkę

      Delete
    2. a używałaś już odżywkę od Eveline 8w1? Jest bardzo dobra, wiele osób ją poleca. Sama używam i jestem zadowolona, polecam :)

      Delete
    3. tak, ale przestałam, gdy po paru dniach zaczęły boleć mnie paznokcie, naczytałam się wtedy o skutkach ubocznych jej używania i wolałam nie ryzykować :S

      Delete
    4. oj, szkoda :/ mi zupełnie nie szkodzi i działa świetnie

      Delete
    5. też tak uważam, bo więcej osób ją chyba chwali :( a ile już używasz? czytałam, że dopiero po kilku miesiącach stosowania (prawdopodobnie z przerwami, czyli poprawnie, ale już nie pamiętam) ktoś dostał onycholizy

      Delete