5/20/2016

GOLDEN ROSE - LONGSTAY LIQUID MATTE LIPSTICK


Mówiłam już na snapie jakie są moje pierwsze odczucia co do nowości GOLDEN ROSE - teraz napiszę coś więcej i dodaję swatch :) Byłam sceptycznie nastawiona do szminek w płynie zanim wyszły jeszcze te z INGLOTA, post tutaj. Dlaczego? Zraziłam się przez moje z MUA, o których pisałam tu, bo to jak wyglądały na ustach i zachowywały się podczas jedzenia pozostawiało wiele do życzenia + nieraz wspominałam, że bardzo nie lubię błyszczykowych aplikatorów. Nadal ich używam, ale rzadko i tylko gdy wychodzę gdzieś na krótko i wiem, że nie będę wtedy jeść, ponieważ kolor CRIMINAL tak bardzo mi się podoba a nie mogę znaleźć nigdzie jego odpowiednika... Myślałam, że #08 z GR będzie podobny. Owszem jest bardzo zbliżony, ale niestety nie ma tego fioletowego pigmentu co MUA, oczywiście będę dalej szukać :( Na snapie powiedziałam również, że INGLOT ma lepszą jakość niż GR - zacznę od tego, że denerwuje mnie to, iż szminki tej drugiej firmy mocno się kleją! Mam nr 03, 08 i 10, jedynie róż #08 klei się zaledwie trochę*. Tak jakby działo się to tylko w przypadku tych jasnych kolorów, hmm... Miałam ochotę na czerwień #09 ale się tego obawiam. Trwałość także jest gorsza oraz sposób ''zjadania'' się z ust - Inglot wygrywa, trzyma się na nich dłużej i schodzi z nich delikatnie, prawie niezauważalnie. GR schodzi dużo szybciej nawet po piciu i zostaje wyłącznie na ich krawędziach, co nie wygląda estetycznie zwłaszcza, jeśli używamy ciemnych/intensywnych kolorów. Dlatego wolę dołożyć te 25zł do Inglota (mimo wszystko nadal uważam, że cena 45zł to przesada i nie są tyle warte) i mieć lepszą jakość oraz trwałość. Krycie tych moich jest raczej jednakowe w obu przypadkach i założę się, że ciemne kolory potrzebują tak samo dwóch warstw. Co do aplikatorów - kształt jest mi obojętny, bo i tak nie robię nimi konturu, najlepiej robi mi się go pędzelkiem (wszystkie nr z GR) lub kredką (Inglot nr 16 i 17, jednak do tego drugiego nie będę chyba jej dłużej używać, bo jest trochę ciemniejsza i ma zimny odcień - mam tak, że zawsze widzę każdą różnicę i trochę mnie to denerwuje), aczkolwiek GR nabiera więcej produktu i trzeba usunąć go z jednej strony aplikatora, z Inglotem nie ma tego problemu. Mają identyczną pojemność, czyli 5,5ml.

* Inglot prawie w ogóle się nie klei, GR #08 trochę bardziej ale i tak dużo mniej niż reszta, czyli #03 i #10

9 comments:

  1. Hej! Czy mogłabyś napisać, co ile dni malujesz paznokcie? Mam niesamowity problem z lakierem - bardzo szybko mi odpryskuje, a myję naczynia/sprzątam w rękawiczkach i bardzo uważam na paznokcie to i tak..2 dni ładnych paznokci i zawsze coś mi odpryśnie. Używam top coatu z Maybelline, L'oreal i Sally Hansen i szczerze mówiąc żaden nie spełnia moich oczekiwań. Jeśli chodzi o lakiery to tylko czerwień, Astor i Inglot. Czy ten top coat z Inglota bije inne na głowę? Czy spróbować czegoś innego? Już sama nie wiem, zastanawiam się nad kupnem całego zestawu do hybryd, może one trzymałyby się dłużej niż 2-3 dni..

    ReplyDelete
    Replies
    1. cześć :) co 2 dni, najlepszy jaki używałam to ten z essence, ale chyba go wycofali, bo od dawna nie widzę na półkach - https://images.gutefrage.net/media/fragen-antworten/bilder/109557396/0_original.jpg?v=1386954642000 z inglota daje radę (mam jeszcze z pyłkiem diamentowym, którego rzadko używam) ale zdarzało mu się odprysnąć np od uderzenia już na drugi dzień. widziałam opinie, że trzymał tydzień ale ja tak długo nigdy nie miałam pomalowanych paznokci na ten sam kolor. jeśli chcesz mieć spokój na te 2-3tyg, to wybrałabym na Twoim miejscu hybrydy :)

      Delete
  2. Ja też wolę Inglota, Golden Za bardzo się kleją.

    ReplyDelete
  3. a próbowałaś grubych matowych kredek??

    ReplyDelete
    Replies
    1. tylko na ręce ale to nie jest mat, one są jakieś takie bardziej kremowe

      Delete
  4. Kupiłaś 09?

    ReplyDelete
  5. kupisz więcej kolorów?

    ReplyDelete
    Replies
    1. tylko 02 jeszcze mi się podoba, ale nie wiem czy wezmę

      Delete