11/06/2016

NAIL ESSENTIALS - UPDATE N°5


Dzisiaj piąta aktualizacja moich niezbędników do manicure/pedicure, mam nadzieję, że ostatnia! Ponad miesiąc temu wymieniłam bazę, top oraz olejek do skórek/paznokci. Tym razem sugerowałam się opiniami w internecie, ponieważ byłam już zirytowana produktami z Inglota (i nie tylko), o których pisałam we wcześniejszych aktualizacjach. W między czasie (bodajże w lipcu) kupiłam cielistą bazę z Essie, nie mogę znaleźć zdjęcia, ale na pewno nie jest to ta grow stronger, niestety szybko zgęstniała i równie dobrze mogłam jej w ogóle nie używać, bo nie jest to odżywka ani utwardzacz, ot, zwykła baza. Potrzebowałam czegoś utwardzającego i wzmacniającego paznokcie, ponieważ od września co prawie każde malowanie łamał mi się jeden paznokieć, gdy nim w coś uderzyłam i trzeba było skracać wszystkie, GRRR! W dodatku nie przepadam za krótko obciętymi, a przez to nie jestem w stanie zapuścić upragnionej długości. Brałam pod uwagę odżywkę z OPI, NAIL ENVY (odstraszająca cena ok. 80zł, ryzyko, że jednak okaże się bublem i brak czasu - był piątek, więc dostałabym ją dopiero we wtorek, a potrzebowałam na już) oraz tę, którą ostatecznie kupiłam, GOLDEN ROSE, BLACK DIAMOND HARDENER - kosztuje ok. 13zł i możecie kupić ją stacjonarnie oraz w sklepach internetowych. Byłam zaskoczona, bo od pierwszego użycia nie złamał mi się ani razu żaden paznokieć! Od razu zaznaczam, że nie nakładam 2 warstw raz w tygodniu, tak jak zaleca producent ze względu na to, że cały czas mam kolorowe paznokcie i/lub nie chcę bawić się w 5 warstw. Zawiera ona podwójną ilość mikro cząsteczek czarnego diamentu oraz składników utwardzających, dzięki czemu zapewnia paznokciom większą twardość i wytrzymałość, na opakowaniu jest również informacja, że zapobiega ich łamaniu i rozdwajaniu oraz odpryskiwaniu lakieru już po 4 tygodniach stosowania. Z topem miałam łatwiej, już kiedyś chciałam go wypróbować i wziąć zamiast Seche Vite. SALLY HANSEN, INSTA-DRI - wysuszacz i nabłyszczacz, w moim przypadku przedłuża trwałość tylko o 1 dzień (czasem lakier potrafił odprysnąć tego samego dnia lub następnego, więc jest dobrze), paznokcie wyglądają jak żelowe, efekt jest taki jak po SV i jeszcze lepszy niż po żelowym lub diamentowym topie Inglot (tego drugiego używam nadal do pedicure). Uwaga, wysusza lakier dopiero po 15-20min. Olejki EVELINE, MULTIODŻYWCZA OLIWKA oraz ARGAN ELIXIR 8IN1 - dobrze znane wielu osobom, pierwszą nakładam codziennie oraz po malowaniu paznokci tylko na skórki, drugą po wycinaniu skórek, a czasem także przed, aby je bardziej zmiękczyć na skórki+paznokcie. Lubią spływać z palców (nie tak bardzo jak ta z Inglota), więc dotykanie czegokolwiek w tym czasie odpada. Do usuwania skórek nadal używam płynu SALLY HANSEN, o którym mowa tutaj, korektora INGLOT + polerkę tutaj wymieniłam na jakąś "profesjonalną" z Rossmanna, podzieloną na 6 części (przydają mi się tylko 4). Oczywiście jest dużo lepsza niż moja poprzednia :)

P.S. Seche Vite nie nadaje się do metalicznych lakierów (szkoda, że nie wiedziałam tego wcześniej, ehh, na szczęście kupiłam w promocji), robi na powierzchni nieestetyczne smugi, przez co lakier wygląda na niestarannie nałożony, więc jeśli takie posiadacie, darujcie sobie zakup i od razu wybierzcie Sally Hansen.

14 comments:

  1. Muszę wypróbować Golden Rose. :)

    ReplyDelete
  2. Co ile farbujesz brwi Refectocilem?

    ReplyDelete
  3. Odblokujesz insta?

    ReplyDelete
  4. jaki robisz następny kolor? :3

    ReplyDelete
  5. czy te wszystkie lakiery pokazane na Insta są Twoje??

    ReplyDelete
  6. Gdzie kupiłaś półki na lakiery?

    ReplyDelete
    Replies
    1. w jakimś sklepie internetowym

      Delete
  7. Gdzie kupiłaś półki na lakiery?

    ReplyDelete
  8. Czy polerka ma różowe, zieloną, fioletową, czarną i białą część? Których używasz?

    ReplyDelete
    Replies
    1. tak, to ta. używam czarnej (szybko skraca), białej (skraca), ciemnoróżowej (wygładza nierówności) i fioletowej (wygładza końcówki paznokci)

      Delete