2/07/2017

BUBLE Z INGLOTA



Dzisiaj post o kosmetykach z Inglota, które nie sprawdziły się u mnie i zdecydowanie ich nie polecam. Jednak uwaga na nr 2 i 10, czyli buble-niebuble :)
1) Odświeżająca mgiełka do twarzy cera sucha i normalna/cera tłusta i mieszana - informacja od producenta: "Zapewnia natychmiastowe uczucie świeżości, jednocześnie odżywiając skórę. Aplikowana na makijaż pozostawia go w nienaruszonym stanie.", "Mgiełka różowa z ekstraktem z brzoskwini odświeża, nawilża oraz odżywia skórę suchą i normalną." oraz "Mgiełka zielona wzbogacona o ekstrakt z ginkgo biloba, redukuje nadmiar sebum i wyraźnie zmniejsza błyszczenie się skóry mieszanej i tłustej." - jedna i druga NARUSZA makijaż, z matu robi coś dziwnego, jakby lekko klejącego, zielona szczypie w skórę... W identycznym ale przezroczystym opakowaniu jest również FIXER do makijażu, niestety nie mogę znaleźć do na stronie, czyżby został wycofany ze sprzedaży? Ma utrwalać makijaż a niszczy go w ten sam sposób co mgiełki i wcale nie przedłuża trwałości, jak opisuje producent.
2) Tusz do rzęs PERFECT LENGTH & DEFINE i tu uwaga - tusz jest rewelacyjny ALE w połączeniu z inną szczotką (używam tej z Eveline Extension Volume 4D), sam grzebyk jest beznadziejny, nie da się nim malować rzęs, skleja je i nabiera za dużo tuszu.
3) Korektor pod oczy nr 91 - "Korektor pod oczy z organicznymi silikonami i witaminą E nie tylko redukuje zasinienia, ale również nawilża, odżywia i wygładza skórę. Delikatna formuła umożliwia łatwą aplikację i ukrywa niedoskonałości pod oczami. Produkt idealnie dopasowuje się do koloru skóry, dzięki czemu pozostaje niewidoczny." - nie dopasowuje się do koloru skóry, ciemnieje (w moim przypadku był za ciemny od początku a oczywiście nie robią jaśniejszego odcienia), niesamowicie podrażnia skórę wokół oczu, po miesiącu? musiałam zaprzestać używania bo tak bardzo bolała mnie skóra i łzawiły mi oczy... 
4) Płyn do demakijażu zwykły i wodoodporny - nie usuwa jakoś rewelacyjnie makijażu (zwłaszcza zwykły) ale najważniejsze co od razu przekreśla u mnie jakikolwiek płyn, to podrażnienie skóry i oczu, już po pierwszym razie nie byłam w stanie go więcej stosować. Na szczęście można kupić próbkę 25ml za kilka zł, jednak osobom o wrażliwych i bardzo wrażliwych oczach jak ja, w ogóle tego nie polecam.
5) Odżywka do paznokci S-BOND PLUS - miała wzmocnić płytkę i zaprzestać rozdwajaniu się paznokci, niczego takiego nie zauważyłam.
6) Olejek do skórek - "Pielęgnacyjny olejek nawilża, regeneruje i odżywia skórki oraz paznokcie. Zawiera: witaminę E, olej jojoba, olej z pestek moreli." - nawilża bardzo słabo nawet przy codziennym stosowaniu, miałam brzydkie i suche skórki + niewygodna aplikacja (wąski pędzelek).
7) Top coat nadający żelowy efekt - bąbluje, nie zauważyłam przedłużenia trwałości lakieru, a dużo lepiej nabłyszcza SALLY HANSEN INSTA-DRI.
8) Odżywka do paznokci SILK WRAP - "Preparat do paznokci słabych lub zniszczonych wzmacnia paznokcie, nadając im zdrowy, naturalny wygląd. Zawiera jedwab." - jedwab na samym końcu w spisie, nierównomiernie się nakłada i tworzy brzydkie smugi, nie jest transparentny a odcień, który daje paznokciom nie jest za ładny, więc nie nadaje się do używania samodzielnie. W porównaniu z odżywką ORIGINAL NAIL ENVY OPI wypada baaardzo słabo, praktycznie nic nie robi z paznokciami, oprócz tego, że wyglądają tylko gorzej.
9) Rozświetlacz do twarzy i ciała AMC - ma dziwny zapach, lubi nakładać się nierównomiernie/ścierać mój podkład (mimo nałożenia bezpośrednio na niego, próbowałam samymi palcami a także pędzlem), nie przepadam za płynną konsystencją tego typu kosmetyków, bo zawsze jest z nimi jakiś problem a aplikacja zajmuje więcej czasu, wolę te w kamieniu. Ma bardzo delikatne drobinki, daje subtelny efekt. Może z innym podkładem lepiej współpracuje, ale nie radziłabym ryzykować, bo kosztuje 40zł i prawdopodobnie wyrzucicie je w błoto.
10) Puder sypki nr 12 - tutaj są i plusy i minusy (więcej minusów, dlatego znalazł się na liście), więc czy skusicie się na zakup, zależy już tylko od Was. Mam mieszaną cerę i puder mi jej nie matowi (wiem, że producent o tym nie wspomina ale od pudru tego oczekuję), no dobra ino ino, ale z takiego efektu nie jestem zadowolona, interesuje mnie tylko 100% mat. Efekt jaki daje ten puder mam po kilku godzinach noszenia mojego hitu CATRICE PRIME&FINE, więc dla mnie używanie go jest bez sensu. Myślę, że będzie dobry dla osób posiadających normalną/suchą skórę. Co do odcienia - z tej linii nie ma odpowiedniego dla mnie, ale nr 12 jest ok pod oczy. Jest bardzo wydajny, posiadam wersję 30g i nadal go mam, a używam bodajże od kwietnia.
11) Puder prasowany matujący 3S FREEDOM SYSTEM nr 302 - powiem tak: nie kupujcie tego odcienia, bo będziecie musiały wyrzucić go do kosza. Myślałam, że puder będzie delikatnie żółty i będzie pasował do mojego odcienia skóry... Wychodzi koszmarnie, dosłownie daje efekt żółtaczki (na zdjęciu na stronie ciemniejszy i pomarańczowy). Matuje ale ma dziwną konsystencję, jest trochę zbity i odznacza się na skórze. Nie ryzykowałam z innym odcieniem, nie ma nawet dla mnie odpowiedniego, a transparentnego nie będę brać, bo czytałam o efekcie mąki - nr 301. Największy bubel ze wszystkich!

14 comments:

  1. polecam olejek do skórek SH a na mocne paznokcie tabletki Calcium pantothenicum
    po ściągnięciu a w sumie spiłowaniu hybryd (sama to zrobiłam) miałam paznokcie jak papierek. Kiedyś używałam tych tabletek na porost włosów (nie działały) ale pamiętałam, że miałam mega silne mocne paznokcie. Spróbowałam tym razem i nie zawiodłam się :) po około 1,5 tygodnia paznokcie stały się mocniejsze i widać różnicę. Niestety to co spiłowałam nadal jest "brzydkie" ale paznokcie nie są już cienkie jak papierek i nie są mega miękkie tylko zdecydowanie twardsze

    ReplyDelete
    Replies
    1. ta tabletka jest mała? bo ja dużej nie połknę, haha ;o moje są twardsze po original nail envy z opi, wszystkie inne odżywki nie działały a po tej mam twarde paznokcie, które się nie rozdwajają. a byłam już tym zdołowana, musiałam co tydzień piłować, bo nie dało rady zapuścić długich, co chwilę 1-2 się łamał. o tym olejku mówisz? http://i.iperfumy.pl/view/4/sally-hansen/shnccaw_klaq10__7.jpg może skuszę się jak będzie na promocji, od 3tyg używam z the garden of colour, podobno stosują je w salonach

      Delete
    2. tak ten :)
      tabletki są malusieńkie :)

      Delete
    3. uff, to dobrze, haha :D poczytam o nich i chyba wypróbuję

      Delete
  2. Dzięki za post, miałam właśnie kupić korektor pod oczy i wiem którego unikać. :) Próbowałaś może korektor w słoiczku?

    ReplyDelete
    Replies
    1. nie i nawet nie chciałam znowu ryzykować, bo widziałam, że miał dużo negatywnych opinii, z inglota tylko ten z listy - nigdy więcej inglotowych korektorów :X używam od dwóch lat? max factor cc colour corector, polecam :)

      Delete
    2. ja próbowałam w słoiczku i uważam, że pod oczy jest za ciężki, ogólnie jest średni ponieważ niby zakrywa niedoskonałości jednak ma tendencję do przesuwania się

      Delete
    3. dokładnie, jak tylko nałożyłam na dłoń, od razu było widać konsystencję nienadającą się pod oczy...

      Delete
  3. Dodasz swatch OPI Just Lanaing?

    ReplyDelete
    Replies
    1. pojawi się chyba w sobotę, jutro dodam chocolate moose

      Delete
  4. aktualizujesz snapczata?

    ReplyDelete
    Replies
    1. nie i nie będę, wolę instastory

      Delete
  5. jakiej henny używasz?

    ReplyDelete